
Introduction
To niesłychane! Ktoś dopuścił się morderstwa w biały dzień! Gdybym całe moje życie nie ścigał przestępców, czułbym nawet pewnego rodzaju podziw dla tego czynu. Ale faktem jest, że ofiarą morderstwa padł liczący się handlarz, dlatego nie możemy kierować się uczuciami. Hmm ... poznaję, że nie jesteś stąd.
Człowiek, który dopuścił się tego czynu najwidoczniej obeznany był w panujących tu obyczajach i doskonale znał swoją ofiarę. Dokładnie wtedy zaatakował, kiedy przy ofierze nie było strażników. Przed sądem nie byłbym w stanie tego udowodnić, ale instynkt podpowiada mi, że jesteś niewinny. Dlatego, jeśli chcesz mogę zaangażować cię do prowadzenia śledztwa. Lata doświadczeń w służbie strażniczej w Halmviku nauczyły mnie, że nie można polegać na śledczych ze stolicy.

Cunclusion
Tak ... rozumiem. Dzięki przeprowadzonemu przez ciebie dochodzeniu, co prawda mam nieco jaśniejszy obraz całej sprawy, ale nic nowego się nie dowiedziałem. Na tę chwilę najbardziej prawdopodobne wersją jest to, że morderca handlarza bardzo dobrze znał strażników, dlatego nie miał trudności, żeby się do nich zbliżyć. Lub przestępcą faktycznie jest jeden z łotrów, których zatrudniał Jeż. Ja już się nimi zajmę. A jeśli chcesz pomóc nam w zbadaniu sprawy, mam dla ciebie kilka innych zadań.